W ostatnim meczu PlusLigi tego weekendu Pamapol Siatkarz Wieluń przegrywa na własnym terenie z Resovią Rzeszów - 0:3.
Pierwszy set rozpoczął się wyrównaną grą. Serie błędów po obu stronach siatki. W końcu udany atak Oivanena daje wynik 8:7 dla Resovii i drużyny schodzą na pierwsza przerwę techniczną. Po chwili popsuta zagrywka Wiki przynosi Wielunianom kolejny punkt. Jednak rzeszowianie nie czekają długo i wyrównują - 10:10. Świetna obrona Pamapolu zmusza zawodników z Rzeszowa do popełniania błędów. Sarnecki przy serwisie posyła piłkę w aut i znowu remis - 14:14. Druga przerwa techniczna rozpoczyna się przy stanie 16:15 dla Resovii. Po przerwie pierwsze w tym meczu trzypunktowe prowadzenie gości po ataku Akhrema. Wika znowu psuje zagrywkę, ale w nastepnej akcji Oivanen omija wieluński blok i zdobywa punkt. Dzięki mocnej piłce Kordysza z drugiej linii, Pamapol odrabia straty - 18:22. Ale tylko na chwilę, bo ekipa z Rzeszowa systematycznie powiększa swoja przewagę. Wika skutecznie atakuje i piłka setowa dla Rzeszowian. Pierwszej szansy nie wykorzystują, ale kolejna akcja należy do Akhrema, który zdobywa 25 punkt. Pamapol przegrywa do 20.
Drugi set świetnie rozpoczyna Resovia prowadząc 4:2. Skuteczny blok na Sarneckim przynosi kolejny punkt gościom, którzy ewidentnie zaczynają budować przewagę. Na pierwszą przerwę techniczną ekipa Lubo Travicy schodzi prowadząc czterema punktami - 8:4. Kolejna popsuta zagrywka Wiki, a chwilę potem blok na Akhremie pozwala odrobić Pamapolowi zaległe oczka - 7:10. Akhrem rekompensuje swojej drużynie wcześniejsze błędy i skutecznie plasuje piłkę nad blokiem przeciwników. Rzeszowianie znowu wypracowali sobie przewagę - 13:9, co pozwoliło im spokojnie kontynuować grę. Na boisku gospodarzy zachodzą zmiany. Między innymi Matejczyk wchodzi w miejsce Sarneckiego. Perłowski przez środek w boisko i jest 15:11. Nowak zalicza asa serwisowego, ale w kolejnej akcji Oivanen atakuje w sam narożnik i rozpoczyna się druga przerwa techniczna - 16:13. Wielunianie zmobilizowani odrabiają straty. Dochodzi do remisu 16:16. Travica prosi o czas dla swoich lekko "uśpionych" podopiecznych. Efektowny blok Rzeszowian na Kordyszu pozwala odskoczyć na dwa punkty - 18:16. Czas bierze teraz trener Damian Dacewicz. Matejczyk chwilę potem kiwa i zdobywa 17 punkt. Za chwilę Lubiejewski blokuje Mikę i Travica po raz drugi prosi o czas. Końcowa faza seta bardzo wyrównana, ale piłkę setowa mają Rzeszowianie. Szybko ją wykorzystują, wygrywając tę partię do 22.
Trzeci set rozpoczęła wyrównana gra. Zespoły szły łeb w łeb. Aż do momentu, kiedy Pamapol wyszedł na prowadzenie 5:3. Perłowski z krótkiej, następnie Oivanen po bloku i jest remis - 7:7. Pierwsza przerwa techniczna rozpoczyna się z jednopunktowym prowadzeniem gospodarzy. Po przerwie Rzeszowianie odrabiają straty i wypracowują sobie dwupunktowe prowadzenie. Lubiejewski zablokowany, dwa asy serwisowe Perłowskiego i szybko robi się 13:9 dla Resovii. Przy stanie 16:9 drużyny schodzą na drugą przerwę techniczną. Po niej Ferreira wchodzi w miejsce Matejczyka, zaś wśród rzeszowian Mika w miejsce Wiki. Mimo wysokiego prowadzenia Resovii (19:11), Wielunianie nie poddaja się. Dwa z rzędu asy serwisowe Sarneckiego skłaniają Travicę do wzięcia czasu dla swojego zespołu. Papke zdobywa 21 punkt, a już za chwilę zmienia go Redwitz. Resovia pod koniec popełnia sporo błędów, ale i tak prowadzi 23:18. Perłowski ze środka i piłka meczowa dla Rzeszowa. Oivanen kończy spotkanie, a tym samym Resovia wygrywa do 18. Cały mecz natomiast 3:0.
MVP meczu został Rafael Redwitz.
Asseco Resovia Rzeszów - Pamapol Siatkarz Wieluń 3:0 (25:20, 25:22, 25:18)
Asseco Resovia: Redwitz, Akhrem, Kosok, Wika, Perłowski, Oivanen, Ignaczak (L)
Siatkarz Wieluń: Nowak, Zajder, Sarnecki, Stelmach, Kryś (L), Kordysz, Wołosz
źródło: inf.własna