Na pomeczowej konferencji prasowej Aties Roberlandy Simon, kapitan Kubańczyków, powiedział, że: Mecz przeciwko Brazylii był bardzo trudny, ale można się było tego spodziewać, gdyż Brazylijczyczy stanowią mocną drużynę – jedną z najlepszych na świecie. Nasze przyjęcie nie było tak dobre, jak byśmy tego oczekiwali. Poza tym nie mogliśmy ustawić punktowego bloku. Jeśli doda się do tego jeszcze mnóstwo błędów w polu zagrywki to otrzymuje sie taki wynik, jak my dzisiaj. Zgodził się z nim jego trener, Orlando Samuels Blackwood i dodał: To był bardzo trudny i w aspekcie fizycznym ciężki mecz. Bardzo się staraliśmy przeciwstawić Brazylijczykom, którzy jeszcze poprawili swoją zagrywkę. My natomiast popełniliśmy bardzo dużo błędów, nie graliśmy blokiem i nie radziliśmy sobie w obronie w decydujących momentach. Za to Brazylia grała dzisiaj bardzo dobrze i należało jej się to zwycięstwo.
Giba stwierdził, że mecz trzeba zaliczyć do trudnych. Podkreślił jednak, że on i jego koledzy zagrali zespołowo i to było istotne. - Kuba jest dobrą drużyną, ale ich forma nie była taka sama, jaką prezentowali w czasie fazy grupowej. My musimy już zapomnieć o tym spotkaniu i przygotować się do kolejnego, bo Argentyna jest zupełnie innym przeciwnikiem. - dodał kapitan reprezentacji Brazylii. Z kolei Bernardo Rezende był bardzo zadowolony ze zwycięstwa. - Wiemy bardzo dobrze jak potrafi grać Kuba, kiedy jest w swojej najlepszej dyspozycji. Jeśli chcemy wygrać ten turniej, to musimy być jednak bardziej konsekwentni. Odnosząc się do jutrzejszego spotkania z Argentyną trener Brazylijczyków podkreślił, że reprezentanci Argentyny grają bardzo sprytnie. - Oni grają zupełnie inaczej taktycznie i są bardziej wytrzymali fizycznie. Dlatego też musimy się do tego dostosować i stworzyć nową taktykę. - zakończył Rezende.
Amerykanie musieli się pożegnać z tegoroczną edycją Ligi Światowej i zapomnieć o powtórzeniu sukcesu sprzed roku.
Thomas Hoff (kapitan reprezentacji USA): Próbowaliśmy spojrzeć kilka dni wstecz, graliśmy dobrą siatkówkę, ale w ten weekend był to wielki krok w górę. Graliśmy najpierw przeciwko Serbii, później przeciwko Rosji. Dwa kompletnie inne style i dobre drużyny. Jedyne, co teraz musimy zrobić to wrócić na siłownię i pracować. Potrzebujemy więcej wysiłku, gdyż musimy bardziej skupić się na naszej grze.
Sergey Tetyukhin (kapitan reprezentacji Rosji): Z psychologicznego punktu widzenia był to bardzo ciężki mecz przeciwko mistrzom olimpijskim. Wszystko, co pokazaliśmy oraz to, czego jeszcze nie mieliśmy okazji pokazać musimy poprawić. Jest to w zasadzie wystarczający wynik. Cieszy to, że w tak trudnych momentach mogliśmy kończyć akcje
Daniele Bagnoli (trener reprezentacji Rosji): Udało nam się osiągnąć nasz główny cel. Graliśmy z dużą nerwowością, ale jutro zaczniemy od nowa. Technicznie nie jestem zadowolony, ale to nasz pierwszy mecz. Dopiero dziś zdałem sobie sprawę jak wielu amerykańskich graczy brakuje. Jednak ci młodzi są bardzo obiecujący, ale potrzebują trochę więcej doświadczenia. Mam nadzieję, że będziemy jutro w stanie walczyć z gospodarzami – Serbami. Jestem bardzo ciekawy wyniku.
Alan Knipe (trener reprezentacji USA): Gratuluję Rosjanom, którzy mają dobry poziom gry i mogą dalej kontynuować swoją dobrą grę przeciwko innym zespołom w półfinale. Opuszczamy Ligę Światową, wiedząc więcej o naszej drużynie i innych. Młodzi zawodnicy muszą dużo pracować, aby nabrać doświadczenia.
inf. własna/FIVB