Amerykanie na pewno już nie powtórzą sukcesu z zeszłego roku. Po trzech setach ulegli Rosjanom i w tegorocznym turnieju Final Six nie ugrali ani jednej partii. Mimo dość wyrównanej walki, górą okazała się ekipa Sbojnej. Dla podopiecznych Knipe'a było to ostatnie spotkanie w tegorocznej Lidze Światowej.
Rosjanie bardzo pewnie rozpoczęli ten mecz. Po dwóch skutecznych atakach Berezhko i bloku na Stanley’u, ekipa Sbornej prowadzi 3:1. Ich przewaga dochodzi do 4 oczek. O czas prosi wtedy trener Amerykanów. Po krótkiej przerwie Jankesom udaje się odrobić straty i doprowadzić do remisu 5:5. Jednak nie na długo. Znów Rosjanie wzięli sprawę w swoje ręce i odskoczyli rywalom na 5 punktów. Po drugiej przerwie technicznej ta przewaga zmniejsza się do 3 oczek. Sama końcówka partii robi się bardzo zacięta, gdyż błędy zaczynają popełniać podopieczni Bagnoliego, a Amerykanie poprawiają swoją grę. Jednak znaczący błąd Jankesów daje Sbornej 25 punkt.

fot. FIVB
Druga partia od początku jest bardzo wyrównana. Żadna z ekip nie może wyjść na większe prowadzenie. Amerykanie nie popełniają już tylu prostych błędów, co pozwala im kontrolować wynik seta. Na boisku w drużynie Rosjan pojawia się Poltavskiy i już po chwili końćzy swój pierwszy atak. Okazuje się to bardzo dobra zmiana, gdyż po przerwie technicznej popisuje się też asem serwisowym. W drużynie Amerykanów na środku pojawia się Hoff. Znów powtórza się sytuacja z pierwszego seta. Pomimo kilkupunktowej przewagi Rosjan, w końcówce Jankesi nadrabiają straty. Jednak nie jest to wystarczające i po ataku Berezhko na podwójnym bloku Rosjanie wygrywają 25:22 i w całym meczu prowadzą 2:0.

fot. FIVB
Trzeci set od prowadzenia zaczynają Rosjanie. Szybko doprowadzają do wyniku 4:2. Od tego czasu zaczyna się wyrównany mecz i walka punkt za punkt. Po ataku Mikhaylov Sborna schodzi na pierwszą przerwę techniczną z jednopunktową przewagą 8:7. Podczas całego meczu dochodzi do „huśtawek” w grze obu zespołów. Gdy Rosja wychodzi na prowadzenie, zaraz Amerykanie nadrabiają straty, po czym znów Sborna prowadzi. Tak również było w tej partii. Sama końcówka seta zrobiła się niezwykle zacięta i podopieczni Knipe’a byli bliscy doprowadzenia do 4 partii. Jednak autowy blok Amerykanów zniszczył ich marzenia o powtórzeniu zeszłorocznego sukcesu. Rosjanie wygrywają 3:0 i razem z Serbami będą walczyć o medale.

fot. FIVB
USA - Rosja 0:3 (22:25, 22:25, 23:25)
USA: Rooney (14 punktów), Lee (6), Hein (3), Stanley (6), Hansen (3), Touzinsky (8), Lambourne (libero) oraz Patak (8), Smith, Hoff (2)
Rosja: Grankin (1), Kazakov (3), Tetyukhin (9), Berezhko (13), Volkov (8), Mikhaylov (12), Verbov (libero) oraz Poltavskiy (6), Samsonychev, Kuleshov (2)
źródło: inf. własna / FIVB