Siatkowka.net
Final Four siatkarskiej Ligi Mistrzów
 rozpocznie się za
 25  dni 2  godzin 25  minut 
Menu
Final Six LŚ: Brazylia pierwszym finalistą
25.07.2009 19:01 | Liga Światowa 2009 | Autor: Magdalena Jagintowicz

fot. FIVB

Kliknij na wybrane zdjecie aby je powiekszyc

Brazylijczycy bardzo pewnie pokonali reprezentację Rosji w pierwszym półfinale tegorocznej Ligi Światowej i jutro zagrają o złoto. Sborna nie zdołała ugrać nawet seta w tym spotkaniu. Zbyt dużo błędów własnych dało mistrzom świata znaczną przewagę. Znakomity mecz w ekipie Rezende rozegrał Giba.

Mecz bardzo pewnie rozpoczęli Brazylijczycy. Pierwszy punkt dla Canarinhos zdobył Murilo atakiem z lewego skrzydła. W kolejnej akcji asem serwisowym popisał się Bruno. Po plasie Murilo Brazylia prowadziła już 4:0. Dopiero wtedy Rosjanom udało się zdobyć pierwsze punkty. Najpierw skuteczną kontrą, a po chwili blokiem na Vissotto. Po skutecznym bloku na Gibie Sborna doprowadza do remisu 7:7, a nawet wychodzi na prowadzenie 9:7. Brazylijczycy szybko nadrabiają straty, a po asie serwisowym Giby obejmują prowadzenie (10:9). Przez chwilę toczyła się bardzo wyrównana walka, jednak znów Brazylijczycy przejęli inicjatywę w tym spotkaniu i odskoczyli Rosjanom na kilka oczek. Na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:12. Taka przewaga utrzymywała się aż do samego końca. Podopieczni Rezende byli w stanie nawet ją zwiększyć. W końcówce rozegrał się Vissotto, który był nie do zatrzymania przez rosyjski blok. Trzy ostatnie punkty dla Brazylijczyków zdobył Giba, dzięki swoim skutecznym atakom.


fot. FIVB

Drugi set zaczął się zupełnie inaczej niż partia poprzednia. Tym razem to Rosjanie szybko wyszli na prowadzenie. Dwie skuteczne akcje i prowadzili 2:0. Canarinhos zdobyli pierwszy punkt dzięki autowej zagrywce Mikhaylova i szybko udało im się nadrobić straty. As serwisowy Sidao dał pierwszy remis w tej partii 6:6. Po ataku Vissotto Brazylijczycy zeszli na przerwę techniczną z jednopunktowa przewagą. Po czasie jednak znów stracili kontrolę nad grą i Rosjanie odskoczyli im na 3 oczka (12:9). Nie trwało to jednak długo, gdyż Sborna też zaczęła popełniać błędy i przy stanie 12:12 trener Bagnoli był zmuszony poprosić o czas dla swojego zespołu. Po czasie Rosjanie zdobywają swój 13. punkt. W jednej z kolejnych akcji Giba znów popisuje się asem serwisowym, a blok jego zespołu daje im prowadzenie 16:15 na drugą przerwę techniczną. Canarinhos grają znakomicie w polu zagrywki, po przerwie asa posyła Sidao. W decydującej fazie seta udało się Rosjanom zbliżyć do rywali na jeden punkt (20:19). Seta asem serwisowym zakończył Giba.


fot. FIVB

Trzecia partia zaczęła się od dwupunktowego prowadzenia Canarinhos. Do stanu 6:5 dla Brazylii toczyła się dość wyrównana walka. Później Rosjanie znów nie mogli skończyć akcji. W ekipie Rezende królował Giba i Sidao, a Sborna popełniała coraz więcej własnych błędów. Nie pomogły też zmiany. Przewaga Brazylijczyków stopniowo rosła, a szanse Rosjan na zwycięstwo z każdą chwilą malały. Po autowym ataku podopiecznych Bagnoliego Canarinhos prowadzili 16:9 i raczej nic nie było w stanie wydrzeć im zwycięstwa. Przy stanie 18:11 dwoma skutecznymi atakami popisał się Semen Poltavskiy, który dopiero niedawno pojawił się na boisku. Chwilę później zaczęło się robić niebezpiecznie dla aktualnych mistrzów świata. Punktowe bloki Rosjan i kolejne skończone ataki Poltavskiego zmniejszyły ich przewagę do trzech punktów (20:17). Jednak autowa zagrywka Kalinina pozwoliła Canarinhos złapać oddech i śmiało dążyć do zwycięstwa w tym meczu. Ponownie ostatni punkt należał do Giby, który atakiem po bloku zapewnił swojej drużynie grę w wielkim finale Ligi Światowej.


fot. FIVB

Brazylia - Rosja 3:0 (25:17, 25:21, 25:21)

Brazylia: Bruno (3 punkty), Sidao (9), Vissotto (14), Giba (16), Murilo (9), Lucas (2), Sergio (libero) oraz Rodrigo (1), Marlon
Rosja: Grankin (1), Kazakov (3), Tetyukhin (4), Berezhko (10), Volkov (7), Mikhaylov (8), Verbov (libero) oraz Poltavskiy (6), Samsonychev, Kalinin (1), Kuleshov

 

źródło: inf. własna / FIVB



Komentarze

Najnowsze wywiady
Jarosz: Kontrolowaliśmy grę do końca
15.03.2010 23:18

Kędzierzyński atakujący zapewnia, iż mimo znacznej przewagi w trzecim i czwartym secie niedzielnego spotkania przeciwko Akademikom z Częstochowy, jego zespół był do końca zmobilizowany. Jak sam podkreśla, siatkówka jest zbyt...[więcej]

Gierczyński: Wcale tak łatwo nie było
14.03.2010 19:38

Pojedynek bydgoskiej Delecty z czwartą w tabeli Resovią od samego początku był zacięty i niezwykle wyrównany. Po obu stronach siatki widoczna była pełna mobilizacja oraz chęć walki. Wynik ani trochę nie odzwierciedla poziomu i...[więcej]

Wypowiedzi po meczu Jadar Radom - Siatkarz Wieluń
13.03.2010 14:15

O tym, że ryzyko w elemencie zagrywki popłaca, przekonali się nie tylko najlepsi siatkarze na świecie. - Zwycięstwo nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie udało się nam również opanować w końcówce pojedynku nerwowości. Jak widać...[więcej]

Zobacz newsy według słowa kluczowego:
 A   AZS   Bełchatów   Częstochowa   Daniel   Delecta   Final   IO:   Jastrzębski   kolejki   Konferencja   Liga   Liga:   LŚ:   Lozano   mężczyzn:   Memoriał   Michał   Mistrzów:   Olsztyn   Paweł   PLS:   Plus   PlusLiga:   Podsumowanie   Polacy   Polki   Polska   Polski   prasowa   Przed   Puchar   Resovia   Serie   siatkarzy   Skra   Skry   Węgiel   Wypowiedzi   Wywiad 

Copyright C 2002-2009 Siatkowka.net - siatkówka