Roztrenowania w Skrze nie będzie, bowiem nie ma kto ćwiczyć. Większość zawodników rozpoczyna bowiem zgrupowania reprezentacji albo... leczenie
Kolejny sezon w PlusLidze rozpocznie się dopiero za ponad cztery miesiące. Nie oznacza to jednak, że zawodnicy Skry mają aż tyle wolnego. Na długie wakacje mogą bowiem liczyć naprawdę nieliczni. - W naszym przypadku trudno mówić o roztrenowaniu czy zaplanowanych wcześniej zajęciach - opowiada Jacek Nawrocki, trener mistrza Polski. - Bo nie byłoby z kim ćwiczyć.
Najkrócej będą odpoczywać Marcin Możdżonek, Michał Bąkiewicz, Bartosz Kurek i Jakub Jarosz. Wszyscy już 11 maja rozpoczynają przygotowania z reprezentacją Polski do Ligi Światowej. - Trener powiedział nam, że im szybciej skończymy grę w finale, tym dłuższe będziemy mieć wakacje - śmiał się Możdżonek przed trzecim spotkaniem z Resovią. Na zgrupowanie reprezentacji Hiszpanii, która będzie grała w Lidze Europejskiej, poleciał Miguel Angel Falasca, zaś Janne Heikkinen jest w składzie Finlandii, która będzie grupowym rywalem Polski w LŚ.
W szerokiej kadrze Francji jest Stephane Antiga, który już wrócił do ojczyzny. Jednak w Lidze Światowej nie zagra, bowiem odpoczywa po ciężkim sezonie. Poza tym w ostatnim spotkaniu z Resovią skręcił nogę. Prawdopodobnie przyjmujący Skry najwcześniej spotka się z klubowymi kolegami podczas mistrzostw Europy w Turcji, kiedy Francja zmierzy się z Polską (3 września, w pierwszym meczu grupy A).
Nowy selekcjoner reprezentacji Polski Daniel Castellani powołał także trzech innych swoich podopiecznych: Daniela Plińskiego, Piotra Gacka i Mariusza Wlazłego. Wszyscy dostali czas na wypoczynek i regenerację sił, bowiem przez ostatnich kilka lat grali praktycznie bez przerwy. - Nie pamiętam już, kiedy miałem dłuższe wakacje - mówi Pliński. - Odkąd gram zawodowo, to praktycznie nie miałem żadnej przerwy. Przed występami w reprezentacji Polski grałem na plaży, a tam sezon zaczynał się od razu po zakończeniu halowego.
Wreszcie spełniły się marzenia Wlazłego o długich wakacjach. Niestety, kapitan Skry nie może poświęcić całego wolnego czasu na wypoczynek, bowiem priorytetem jest wyleczenie kontuzjowanego kolana. Bardzo prawdopodobne, że wyjedzie na rehabilitację do Lyonu, gdzie był już na konsultacji w trakcie rozgrywek. Castellani liczy na to, że najlepszy polski atakujący pomoże reprezentacji w mistrzostwach Europy. - Trudno planować zajęcia, skoro do dyspozycji byliby: Maciek Dobrowolski, Dawid Murek i Radek Wnuk - podkreśla Nawrocki. Wszyscy siatkarze Skry przed oficjalnymi urlopami dostaną od trenerów zalecenia, co mają robić, żeby 17 sierpnia - wtedy planowany jest pierwszy trening przed nowym sezonem - być już odpowiednio przygotowanymi do zajęć. Przypomnijmy tylko, że Nawrockiemu będzie pomagał Maciej Bartodziejski, ostatnio zawodnik Pamapolu Wieluń, wcześniej m.in. rezerw Skry.- Chciałem jednak powiedzieć, że w naszym klubie sezon się jeszcze oficjalnie nie skończył - twierdzi Konrad Piechocki, prezes PGE Skry. Oficjalne podsumowanie zaplanowane jest na wtorek w łódzkim Teatrze Powszechnym. Tradycyjnie już siatkarze i zarząd podziękują wszystkim sponsorom. Wcześniej, bo w sobotę, drużyna spotka się w Bełchatowie z kibicami. Dzień później Skrę będzie można spotkać w Mykanowie koło Częstochowy, gdzie rozegra pokazowy mecz z AZS-em Częstochowa. Okazją do tego będzie piknik wyborczy Jerzego Buzka. Zabraknie na nim obcokrajowców, a także Castellaniego, którzy wyjechali z Polski zaraz po powrocie z Rzeszowa. Szkoleniowiec oraz jego podopieczni z kadry będą na imprezie w Łodzi.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź