Święta Wielkanocne tylko z siatkówką, emocji i dobrej gry na pewno nie zabraknie - tak prezes Podkarpackiego Związku Piłki Siatkowej Wiesław Radomski zaprasza przyjaciół i znajomych do Rzeszowa na turniej Final Four Challenge Cup mężczyzn, który rozegrany zostanie w Wielką Sobotę i pierwszy dzień Wielkanocy.
Cimone Modena z połową reprezentacji mistrza świata Brazylii gwarantuje grę na najwyższym poziomie - powiedział PAP Wiesław Radomski. - Andre Nascimento czy Andre Heller mają już swoją markę na arenie międzynarodowej.
Na pewno osłabieniem włoskiego klubu, który zajmuje ósme miejsce w tabeli Serie A, będzie brak rozgrywającego Garcii Ricardo (Brazylia), którego kontuzja wyeliminowała co najmniej do końca sezonu ligowego. W walce o awans do Final Four Cimone Modena pokonał Mlekpol AZS Olsztyn.
W półfinale turnieju Cimone Modena zagra z Asseco Resovią Rzeszów, która we wtorek odpadła w walce o mistrzostwo Polski. W Olsztynie przegrała 2:3 z Mlekpolem AZS w piątym meczu ćwierćfinału play off. Zdaniem wielu fachowców było to najlepsze spotkanie w tym sezonie w Polskiej Lidze Siatkówki. Rzeszowianie prowadzili 2:0 w setach oraz 10:5 w tie breaku i zeszli z parkietu pokonani. Paweł Papke, Krzysztof Ignaczak oraz ich koledzy walczyli jak lwy, wznieśli się na wyżyny swoich możliwości, ale w decydującym momencie lepsi byli rywale.
Najważniejsze jest teraz odbudowanie sił fizycznych i psychicznych po tej porażce - powiedział PAP trener Asseco Resovii Andrzej Kowal. - Na pewno nie ułatwi nam zadania kontuzja Piotra Łuki, którego zabraknie w tym meczu.
W drugiej parze półfinałowej w Wielką Sobotę spotkają się Stade Poitevin Poitiers oraz Lokomotiw Izumrud Jekaterynburg.
Francuski zespół plasuje się w czołówce tabeli rozgrywek ekstraklasy swego kraju. O sile tego zespołu stanowią m.in. reprezentant Francji Olivier Kiefer oraz Amerykanin Kevin Hansen, Hiszpan Jose Luisa Labado czy Brazylijczyk Marcelo Barreto.
Co roku francuskie zespoły wyróżniają się w europejskich pucharach - powiedział PAP były trener Asseco Resovii Jan Such, który przez wiele lat grał i pracował we Francji. - Paris Volley czy Tour VB sięgały po zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Poitiers należy do tych, które poniżej pewnego wysokiego poziomu nie schodzą. Zawodnicy zwykle prezentują dobrą technikę indywidualną, a zespoły imponują świetną organizacją gry oraz obroną. Francuzi są mistrzami długich wymian. Teraz powinno być podobnie.
Lokomotiw Izumrud Jekaterynburg zajmuje dwunaste, ostatnie miejsce w rosyjskiej superlidze. Znając jednak siłę klubów ekstraklasy tego kraju nie można przed startem podopiecznych trenera Walerija Alfierowa skazywać na rolę dostarczyciela punktów.
Szykuje się ciekawy turniej - dodaje Wiesław Radomski. - Jak sądzę miejsca na trybunach w hali na Podpromiu zostanie wypełniona w dziewięćdziesięciu procentach.
Źródło: wp.pl |