![]() |
![]() |
![]() |
|
|
|
|
|
Siatkarzy Domexu Tytan AZS Częstochowa czeka bardzo trudne zadanie. W rewanżowym meczu z Iskrą Odincovo podopieczni Grzegorza Wagnera, aby awansować do kolejnej rundy pucharu CEV muszą wygrać z Rosjanami bez straty partii oraz zwyciężyć w tzw. "złotym secie". W pierwszym pojedynku obydwóch drużyn górą byli nasi rywale, którzy poza pierwszą odsłoną spotkania niepodzielnie rządzili na parkiecie. Biało- zieloni mieli ogromne problemy z przyjęciem serwisu Iskry. W tym elemencie siatkarskiego rzemiosła królował niemiecki atakujący Johan Schops. Poza tym akademicy bardzo często byli powstrzymywani przez szczelny blok. Dlatego, aby marzyć o końcowym sukcesie gra naszych siatkarzy musi być zdecydowanie lepsza. Wszyscy jeszcze mają w pamięci mecz w Hali Polonia między częstochowianami, a Iskrą. Wtedy górą byli gospodarze, jednak teraz sytuacja jest o wiele trudniejsza. Po pierwsze dlatego, że Domex Tytan nie może sobie pozwolić na porażkę nawet w jednym secie i wygrać jeszcze dodatkowego. Po drugie natomiast należy zdawać sobie sprawę, że drużyna z Rosji ma całkiem inny kształt. To już nie jest zlepek pojedyńczych siatkarskich gwiazd, tylko solidny monolit znakomicie pracujący na boisku. Szansą AZS-u będzie przewaga własnego parkietu. Atmosfera w Hali Polonia potrafi zniechęcić do gry nawet najlepszych. Rosjanie często mają problemy grając pod presją, ale samym dopingiem meczu się nie wygra. Biało- zieloni muszą zagrać na takim samym poziomie jak w niedawnym meczu z PGE Skrą Bełchatów.
źródło: www.radiomarconi.pl
|
![]() |
![]() |