Częstochowianie nie sprostali bardzo trudnemu zadaniu, które dziś zostało im postawione. Ulegli na własnym parkiecie ekipie Iskry Odincovo i tym samym żegnają się z tegorocznymi rozgrywkami Pucharu CEV.
Pierwszy set był wyrównany do stanu 9:9, potem Rosjanie po skutecznych blokach i błędach akademików w przyjęciu odskoczyli na 16:12.Swoją przewagę goście utrzymali juz do końca seta, który ostatecznie przekreślił szansę AZS-u na awans.
Druga partia była bardzo wyrównana. Obie ekipy niemal przez cały set zdobywały punkt za punkt. W końcówce asem serwisowym popisał się Fabian Drzyzga, a jego drużyna wygrała 25:23.
Trzeciego seta Iskra rozpoczęła w rezerwowym składzie. Mimo początkowego prowadzenia 5:2, goście zdołali szybko wyrównać. Na drugiej przerwie technicznej nawet prowadzili już czteroma oczkami. W końcówce podopieczni Grzegorza Wagnera doprowadzili do remisu, jednak błędy uniemożliwiły im zwycięstwo w tej partii.
Czwarty, jak się okazało ostatni set rozpoczął się korzystnie dla Częstochowian. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:5. Do drugiej zdołali tę przewagę jeszcze powiększyć do czterech punktów. To jednak nie okazało się wystarczające. Siatkarze z Odincova doprowadzili do remisu 21:21. Od tego momentu AZS nie zdobył już żadnego punktu.
Domex Tytan AZS Częstochowa- Iskra Odincowo 1-3 (20:25, 25:23, 24:26,21:25)
źródło: inf. własna