Siatkowka.net
Menu
Krzysztof Janczak: Nie odszedłem i jeszcze wierzę, że się uda.
14.12.2009 23:39 | Ligi polskie | Autor: Magdalena Jagintowicz
fot. Anna Gumowska

fot. Anna Gumowska

Kliknij na wybrane zdjecie aby je powiekszyc

Kapitan zespołu powinien być podporą, wsparciem, kimś, kto z przysłowiowego pokładu zejdzie ostatni. Taka osobą w borykającej się z ogromnymi problemami finansowo-organizacyjnymi Burzy Wrocław jest niewątpliwie Krzysztof Janczak. Pełniącego rolę drugiego trenera, lidera i motywatora drużyny zawodnika poprosiłyśmy o opinię na temat obecnej sytuacji klubu ze stolicy Dolnego Śląska.

W sobotę Burza Wrocław odnotowała dopiero drugą porażkę w tym sezonie. Ulegliście 1:3 Rośkowi Syców. Co było powodem tej przegranej?

Powodów można by się doszukiwać kilku, ale głównym był nasz słabszy występ. Nasz, czyli całej drużyny, która razem wygrywa i razem przegrywa! A w sobotę niestety przegrała.

W prasie ukazały się ostatnio artykuły dotyczące obecnej sytuacji zespołu. Co Ty – jako kapitan – mógłbyś powiedzieć na ten temat?

Sytuacja w klubie jest naprawdę bardzo ciężka, bo borykamy się z totalnym brakiem pieniędzy i to przez tyle miesięcy. Klub właściwie stopniowo idzie na dno, jak „Titanic” i nikt nie potrafi jasno i wyraźnie określić, czy zaliczy jeszcze wzlot –poza sportowym podłożem. 12 zawodników i trener niestety nie są w stanie ciągnąć dalej tego zestawu . Prawdopodobnie więc jest to koniec tej przygody!

Jak wyglądają Wasze rozmowy z prezesem Burzy? Czy widzi on realne szanse na poprawę Waszej sytuacji?

Już teraz to chyba jedynie On widzi jakąś szansę na możliwość dobrnięcia do kresu ligi. Niestety my, jako zawodnicy, podchodzimy do tego bardzo nieufnie. Dlaczego tak jest ......???? Przypomnę tylko, że wszyscy zawodnicy to albo studenci, albo absolwenci szkół wyższych, a jako tacy są bardzo inteligentnymi młodymi mężczyznami i wszelkie nieścisłości podczas rozmów momentalnie wychwycą.

Czy sami zawodnicy mają pomysły na poprawę obecnego stanu klubu?

Oczywiście, że są wewnątrz „szatni” pomysły na poprawę, ale to nie my jesteśmy od tego, aby rządzić klubem. My podjęliśmy się awansu do I-szej ligi i staramy się ten cel zrealizować.

Czy wg Ciebie aż tak dużym problemem jest znalezienie sponsora we Wrocławiu?

Pewnie tak skoro u nas nie ma takiego.

A może prezes coś robi źle? W końcu jako zespół nie macie ani hali, w której moglibyśmy regularnie trenować, ani takiej, w której można by rozgrywać mecze…

Właściwie to my jako zespół oprócz naszego ducha walki nie mamy nic. Jak była rozplanowana strategia wspinania się zespołu do PLS-u – nie mam pojęcia. I to jest właśnie podstawowy błąd, jaki został popełniony już dobrych parę miesięcy temu!

Czy myślisz, że zmiana prezesa mogłaby pozytywnie wpłynąć na sytuację Burzy?

Jeżeli ma być lepiej to sądzę, że jako człowiek z twarzą sam odejdzie. Na razie jednak nie ma osoby, która weszłaby na jego miejsce, bo żeby prezesa zastąpić, potrzeba sporej gotówki. Gadać można, ale zrobić jest o wiele trudniej.

Jak w ogóle wyglądają relacje na linii zawodnicy-prezes?

Skoro są braki w wypłatach świadczeń wobec zawodników sięgające kilku miesięcy i – jak już wcześniej wspomniałem – dużo rzeczy niedopilnowanych to i relacje nie są ciekawe. W zespół wkradła się duża frustracja i to ona jest powodem dwóch przegranych meczów w tym sezonie.

Co stanie się z Tobą, jako zawodnikiem w przypadku ewentualnego rozpadu zespołu?

Nie martwię się sobą – ja dam radę. Problemem są nasi młodzi zawodnicy, którzy chcieli piąć się do góry w sportowych osiągnięciach, lecz skutecznie podcięto im skrzydełka. To jest dramat!!!!

Czy jako kapitan masz jakiś pomysł na poprawę sytuacji w Burzy? Na pewno dobro zespołu nie jest Ci obojętne, biorą pod uwagę fakt, że macie w składzie utalentowanych, młodych zawodników, którzy mogą pozostać bez pracodawcy do końca sezonu.

Jestem w tym klubie do tej pory, bo to ja obiecywałem chłopakom, że stworzymy razem coś fajnego. I to COŚ stworzyliśmy, i to jeszcze żyje, nie umarło, lecz jest bardzo chore. I jeżeli okaże się, że już tego nie będzie, to my nigdy nie zapomnimy, jak mogło być… Dlatego nie odszedłem i jeszcze wierzę, że się uda.

* Z Krzysztofem Janczakiem rozmawiały: Anna Gumowska - przegladligowy.com, Magdalena Jagintowicz - siatkowka.net oraz Joanna Chmiel - volleylife.pl



Komentarze

Najnowsze wywiady
Świderski: Rozumiem Daniela
29.08.2010 13:11

To już pewnie, że Sebastian Świderski nie pojedzie na mistrzostwa świata do Włoch. Decyzja szkoleniowca polskiej reprezentacji Daniela Castellaniego wywołała burzę dyskusji wśród polskich sympatyków siatkówki. Znaczna część...»

Winiarski: Nie jesteśmy maszynami
25.08.2010 10:35

- Oczekuje się od nas sukcesów w meczach reprezentacji, ale nikt nie myśli o tym, by dać nam czas na regenerację, na odpoczynek. Nie jesteśmy maszynami - mówi w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Michał Winiarski,...»

Maciej Zajder: Poza boiskiem jestem bardzo pogodną osobą
22.08.2010 13:12
fot. Anna Gumowska

Na rozpoczęcie rozgrywek PlusLigi sezonu 2010/2011 będzie trzeba jeszcze trochę poczekać. Mimo to, prawie wszystkie kluby w...»

Zobacz newsy według słowa kluczowego:
 A   AZS   Bełchatów   Częstochowa   Daniel   Delecta   Final   Jastrzębski   kolejki   Konferencja   Liga   Liga:   Ligi   LŚ:   Lozano   mężczyzn:   Memoriał   Michał   Mistrzów:   Olsztyn   Paweł   PLS:   Plus   PlusLiga:   Podsumowanie   Polacy   Polaków   Polki   Polska   Polski   prasowa   Przed   Puchar   Resovia   Serie   siatkarzy   Skra   Węgiel   Wypowiedzi   Wywiad 

Copyright C 2002-2010 Siatkowka.net - siatkówka