Radosław Rybak (kapitan Neckerman AZS Politechnika Warszawska)- Banalnie powiem, ze bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa. Byliśmy przygotowani na ciężki pojedynek. Urania jest trochę inna salą od naszej. Jest chłodniejsza i większa. Z różnych względów specjalnie się do tego meczu przygotowywaliśmy. Zagraliśmy trochę inaczej niż ostatnio. Spróbowaliśmy zaryzykować zagrywką. Myślę, że to się opłaciło, bo przeciwnik miał problemy. Mecz był mimo wszystko nerwowy. Chociaż wygraliśmy 3:0, to niw było łatwo. To jest dobra drużyna i w każdym momencie mogli nas dogonić. Było kilka takich momentów, ale my byliśmy rozpędzeni i jakoś dowieźliśmy do końca.
Jakub Oczko (kapitan AZS UWM Olsztyn)- Warszawa nas dzisiaj niczym nie zaskoczyła. Wiedzieliśmy, że będzie to bardzo trudne spotkanie. Trochę za wcześnie wszyscy nam przypisali trzy punkty. Przeciwnicy bardzo dobrze zagrali zagrywką i w obronie. To było kluczem do zwycięstwa. Gratuluje przeciwnikowi.
Radosław Panas (trener Neckerman AZS Politechnika Warszawska)- Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa na terenie olsztyńskim. To było pierwsze zwycięstwo za trzy punkty w tym sezonie. Bardzo nam zależało, żeby zespołowi z Olsztyna zrewanżować się za sromotną porażkę u siebie w pierwszej rundzie. Udało nam się to w stu procentach. Byliśmy bardzo dobrze przygotowani taktycznie. Generalnie zawsze jesteśmy przygotowani, ale dzisiaj chłopcy realizowali ten plan od początku do końca. Przyjemnie było patrzeć jak grają. Drugi set był bardzo ważny, bo przegrywaliśmy czterema, lub pięcioma punktami. Udało się nam to wyciągnąć. Mięliśmy tez szansę na powiększenie przewagi, ale ostatecznie doszło do wygranej końcówki. Cieszę się, że wracamy do gry, bo po czterech porażkach być może wskoczymy na ósme miejsce. Te trzy punkty pozwolą nam na opuszczenie ostatniego miejsca, które zajmujemy od początku sezonu.
Mariusz Sordyl (trener AZS UWM Olsztyn)- Kuba Oczko powiedział, że za wcześnie przypisano nam trzy punkty. Ze swoich spostrzeżeń po tym spotkaniu mogę powiedzieć, że nie nam przypisano, ale sami je sobie przypisaliśmy. Od poniedziałku padały słowa przestrogi, że to jest mecz, który będzie ciężki, w którym trzeba być optymalnie skoncentrowanym. Dzisiaj tego nam zabrakło. Ktoś, kto oglądał to spotkanie mógł zobaczyć zespół Politechniki takim, jakim był nasz zespół w Bydgoszczy i w Warszawie (Delecta Bydgoszcz -AZS UWM 2:3, Neckerman AZS Politechnika Warszawska-AZS UWM Olsztyn 0:3 - przyp. T.P.). Czekaliśmy na to, że ten mecz sam się wygra i za to należy się nagana. Nie chcemy, żeby taki styl gry był naszej drużyny. Politechnika była bardzo rozpędzona i zmotywowana. Podbijała piłki bardzo trudne. Świetnie się oglądało ich grę. My natomiast czekaliśmy aż Politechnika coś nam odda. Jednak nie oddała. Po ostatnich spotkaniach z Wieluniem i Bydgoszczą mamy zimny prysznic. Zdecydowanie musimy wyciągnąć wnioski, bo nikt niczego nam w tej lidze nie da, jeśli tego sobie nie wywalczymy. Teraz zamiast trenować w spokoju, znów myślami będziemy przy kolejnym spotkaniu, które także będzie dla nas bardzo ważne. Najważniejsze jest to, żeby zespół wiedział, że walczyć mamy w każdej sytuacji.
Przeczytaj także relację z tego meczu
oraz obejrzyj galerię zdjęć
(inf. własna)